Różności Zdrowie

To mnie blokuje

Ostatnio miałem dość trudny okres w swoim życiu i próbowałem się z niego wyrwać poprzez osiągniecie jakiegoś sukcesu. Gdybym wiedział, jak to łatwo zrobić, pewnie nie byłbym w tym dołku, ale z porażek można nauczyć się znacznie więcej, niż z sukcesów.

Zrobiliśmy z żoną wspólny rachunek sumienia i wyszło nam, że największą blokadą dla sukcesu jest zawsze zazdrość. Kiedy zazdrościmy, skupiamy się na drugiej osobie. Nie chodzi nawet o to, że ta osoba ma coś, czego my chcemy, ale o to, że chcemy kopiować jej drogę i jej osiągnięcia. Wszyscy mamy swoje indywidualne silne i mocne strony, mamy inny punkt wyjścia, więc nie można po prostu zazdrościć i chcieć mieć to, co inna osoba. To do niczego nie prowadzi.
No, może do jednej rzeczy, bo zazdrość prowadzi do zawiści. Widzę, że jemu czy jej nie należało się to, co ma. Jest to działanie jeszcze gorsze, ponieważ nie ma nawet w nim odrobiny chęci do zrobienia czegoś samemu. W skrajnych przypadkach chcemy szkodzić osobie, której zazdrościmy, a to jest po prostu straszne.

Udało nam się  rozpoznać też drugą parę, którą jest połączenie lenistwa i wymówek. Te dwie rzeczy razem się napędzają. Popatrzyliśmy na nasz miniony rok i tak u mnie, jak u zony znaleźliśmy wiele rzeczy, których nie zrobiliśmy tylko dlatego, że nam się nie chciało. Był moment, ale moment przeszedł i nie stało się nic. Kiedy o tym dyskutowaliśmy, byliśmy w stanie znaleźć dla siebie setki wymówek. Wszystkie fajne, wszystkie sensowne, ale tylko wymówki. Gdybyśmy tylko wtedy podjęli działania… wiemy teraz, że wymówki to najlepsza pożywka dla lenistwa, a lenistwo nigdy nie obejmuje niechęci do wymyślania nawet najbardziej fantastycznych wymówek.

Potem był też strach. Na początku wydawało nam się, że strach jest tutaj wymówką, ale jednak trzeba go zakwalifikować do grona barier nie pozwalających nam się  ruszyć. Najśmieszniejsze jest to, że często ten strach był zupełnie nieusprawiedliwiony. Nie było ku niemu powodu innego, niż po prostu obawa przed porażką.

Strach związany był z wątpliwościami. Mówimy sobie nawzajem, że powinniśmy działać w tej czy w tamtej sytuacji, ale łatwo się tak gada z dzisiejszej perspektywy. Wtedy staliśmy na rozdrożu i wybieraliśmy bezpieczną opcję. Była to wtedy realnie bezpieczna opcja, mieliśmy powody do podejmowania takiej decyzji, ale nauczka z takiej postawy jest taka, że kiedy sprawy się ważą, warto jest działać.