Różności Życie

Głupiec kontra horoskop – efekt wcale nie musi być taki zły

Lubicie horoskopy? A może numerologię? Pani urodzona dnia tego i tego najlepiej dogaduje się z panami urodzonymi w pierwszym kwartale roku? A może koziorożce nie lubią się z rakami? Spotkasz kobietę z wiadrami, której wpływ odmieni twoje życie? Oczywiście żartuję tu sobie, ale musicie mi przyznać, że ludzie wierzący w horoskopy są niezwykle zabawni. Mam tutaj na myśli „horoskopy” w moim rozumieniu, czyli wszelkiego rodzaju taroty, wróżby i wróżbici, przesądy czy co tam jeszcze. Wszystko pasuje. Chodzi o to, by wymyślić sobie coś, a potem tak manipulować faktami, żeby nam to pasowało.
Z jednej strony się śmieję, a z drugiej zauważam też coś ciekawego. Kiedy jakiś Kowalski przeczyta sobie, że dzisiaj będzie miał szczęście do ludzi, to jest bardziej pozytywnie nastawiony do świata, a w szczególności do ludzi. Oni potem odpowiedzą mu tym samym i wiecie co? Horoskop się sprawdził, bo nasza owieczka faktycznie miała tego dnia szczęście do ludzi.

To jest siła sugestii, która jest całkiem potężna. Tak naprawdę jest to autosugestia, ponieważ wszelkie wróżby i horoskopy tworzone są tak, by to człowiek sam sobie wmówił odpowiednie rzeczy. „W nieoczekiwany sposób nadejdzie wielka zmiana. Pozwól na nią, bo to zmiana dobra”. Każdy z nas, który spojrzy teraz na swój ostatni tydzień, na pewno znajdzie w nim jakąś wielką i niespodziewaną zmianę. Może to być wszystko od zmiany polegającej na wprowadzeniu objazdu ze względu na roboty drogowe, po wyrzucenie nas z pracy bez jakiejś większej zapowiedzi. Wystarczy tylko dopasować horoskop do sytuacji i gotowe.
Działa to też trochę inaczej w innych wypadkach. Na pewno zarzucicie mi, że horoskop nie jest dla głupców, przynajmniej nie dla tych w potocznym rozumieniu głupoty, bo przecież wielu ludzi z biznesu z niego korzysta.

Zauważcie jednak, że oni po prostu szukają impulsu do podjęcia decyzji. W antyku wojny wybuchały, gdy sąsiad miał coś interesującego, a przepowiednia mówiła, że wojna się uda. Teraz transakcje biznesowe zawierane są w sytuacjach analogicznych. Ba, ludzie mogą zastanawiać się nad rozwodem, chcieć go, ale bać się jego konsekwencji. Potem przychodzi wróżba w stylu „zmiana może mieć nietypowe konsekwencje” i już to sobie każdy odczyta tak, jak będzie chciał. W ten sposób zdejmuje z siebie część odpowiedzialności i wreszcie jest w stanie zadziałać, wyrwać się z impasu. Dlatego właśnie horoskopy i wróżby szybko nie znikną.